niedziela, 30 marca 2014

Being Bostonian 2

Hej!

Ostatnio oszczędziłam słów, zamieniłam wszystko w obrazki, co by rozwinąć Waszą wyobraźnię :) Pewnie niektóre rzeczy były dziwne i niezrozumiałe, przechodzę więc do omówienia! Jak w szkole się zrobiło. Nie no tak poważnie, ostatnio sobie pomyślałam, że warto byłoby opowiedzieć trochę o bostońskiej kulturze, obyczajach, zachowaniach, bo jest jakże wyjątkowa i ciekawa. Trochę już tutaj mieszkam, więc co nieco udało mi się zaobserwować. Niektóre rzeczy są znane tylko dla ludzi, którzy tutaj mieszkają, to takie unikatowe. Chcę się z Wami tym podzielić! Obiecałam, że będę więcej pisać więc staram się to robić. Niby czasem nie ma o czym, ale nigdy nie poświęciłam nawet jednego całego posta na to, żeby Wam Boston przybliżyć, jak się tutaj żyje itp. A przecież ja tutaj żyję, mogłabym już robić za przewodnika, Boston jest pełen przygód, ciekawostek! To jak najbardziej nadaję się na posta!
Czasem to siebie sama zaskakuję, jak szybko wpadam na pewne pomysły. Z tego co się orientuję, to jako jedyna prowadzę bloga o Bostonie już od dłuższego czasu. Agnieszka niedawno zaczęła, ale więcej osób nie kojarzę, jeżeli się mylę, oświećcie mnie :)
No dobra, to zacznijmy.

* NEW ENGLAND
Sama na początku tego nie rozumiałam, a warto wiedzieć. Nowa Anglia, to rejon składający się z 6 stanów: New Hampshire, Vermont, Maine, Rhode Island, Connecticut i Massachusetts. Poza nazwą nic właściwie większego ich nie łączy, można porównać do województwa w Polsce (trochę na wyrost) ale nazwa często się pojawia i choćby zagadkę z nazwą drużyny football'owej wyjaśniłam.

*BEARD NATION
To jest serio już znak rozpoznawczy. Broda jest nieodłączną częścią wyglądu 90% mężczyzn w Bostonie. Pomysłodawcą był Mike Napoli, zawodnik Red Sox. Przestał się golić, potem dołączyli do niego po kolei koledzy z drużyny i tak zarazili całe miasto. Fani, których mają tysiące, chcieli być jak oni, żeby ich wspierać (wtedy Red Sox przeżywali nie najlepsze chwile jeśli chodzi o grę). Dla nich teraz nie jest to już tylko wygląd, ale i tożsamość. To coś, co ich jednoczy, mają coś wspólnego. Powiem szczerze, że to serio dobrze wygląda :) Teraz na mecze nawet kobiety przyczepiają sobie sztuczne brody, można kupić koszulki, każda broda jest też inna, po której rozpoznaje się graczy.





* SPORT
Największa część życia Bostończyków. WSZYSCY kibicują przynajmniej jednej drużynie, wspierają jakąś dyscyplinę. WSZYSCY. Będąc w Bostonie nie mając pojęcia o tym, kiedy i że w ogóle jest jakiś mecz dowiedzieć się można tego z ulicy :) Grają Celtics- w metrze zielono, po ulicach wszyscy chodzą ubrani w zielone stroje. Kiedyś jak szłam na pierwszy, czy drugi mecz nie bardzo znałam drogę do TD Garden ale nie miałam z tym żadnego problemu- po prostu podążałam za tłumem. Ale wracając, są cztery główne drużyny, każda ma swoje kolory i znaki charakterystyczne:

1. Boston Red Sox- baseball. W zeszłym roku wygrali World Series, czego byłam świadkiem. Jest to ich największy sukces od wielu wielu lat, uwielbiani przez kibiców, w świetnej formie, ich największą gwiazdą jest David Ortiz, tzw. "Big Papi". Kolor: czerwony. Grają na najstarszym obiekcie baseball'owym FENWAY PARK. Tak się prezentują:


Big Papi

logo z charakterystycznymi czerwonymi skarpetkami, jak nazwa wskazuje i litera "B"

 Polecam obejrzeć, piękne zdjęcia Bostonu i przy okazji mini wycieczka po Fenway Park. Green Monster to najstarsze miejsca na widowni (opowiadają też anegdotę o pochodzeniu). Siedziałam dokładnie w tym samym miejscu, z którego nagrywali!!!

2. Boston Celtics- sztandarowa drużyna NBA, 17 razy wygrali tytuł mistrzowski, ostatnio stracili swoje power 3, więc nie powiedziałabym, że mają teraz jakiegoś wielkiego lidera, ale uwaga ciekawostka! Od tego sezonu można oglądać w Celtics Kris'a Humphries, byłego Kim Kardashian (na żywo nie jest taki piękny :P). Grają na TD Garden. Osobiście jestem fanką trenera :) Kolor: zielony

Coach- Brad Stevens

 i logo celtów (nazwa nawiązaniem do Irlandii)

3. New England Patriots- footbal. Jedna z najlepszych drużyn ligi NFL, jak kiedyś wspominałam gra tam nasz prawie rodak Rob Gronkowski, który jest jedną z gwiazd, ale większą jest chyba Tom Brady- małżonek modelki Gisele Bundchen. Mecze odbywają się w Gilette Stadium, uwaga nie w Bostonie, a w Foxborough. Kolor: niebieski.

Rob&Tom

logo

4. Boston Bruins- drużyna hokeja na lodzie NHL, o której w sumie wiem najmniej, na meczu też nie byłam. Mają zdecydowanie mniejsze zainteresowanie niż trójka powyżej, aczkolwiek są bardzo znani. Grają na TD Garden. Kolor: żółty.

logo

Poza tym jest oczywiście Maraton Bostoński, który z resztą zbliża się wielkimi krokami. Wszyscy pamiętamy, co zdarzyło się w zeszłym roku, ale na to chciałabym poświęcić osobnego posta, po tegorocznym maratonie. Na teraz, za każdym razem jak jestem w tym miejscu, widzę wstążki przywiązane do ogrodzenia, wszędzie napisy "Boston we love u", albo "Boston Strong". To drugie hasło stało się z resztą domeną Bostonu. Oczywiście wszyscy ten atak tutaj strasznie przeżyli, czemu absolutnie się nie dziwię, ale to hasło niejako dodało im otuchy, głoszą je za każdą możliwą okazją, pamiętają o ofiarach, są silniejsi! Podczas meczów play off Red Sox World Series, na murawie ukazał się taki znak:


i już oficjalnie

 *AKCENT
Jest specyficzny. Trochę, (powtarzam trochę!) można byłoby porównać angielski tutaj do brytyjskiego. Usłyszymy go przy wypowiadaniu określonych zgłosek. Czasami brzmi to strasznie zabawnie, mieszkańcy sami się z tego śmieją i wiedzą, że sami to u siebie wyrobili. Dajmy na to na przykład słowo Boston, tutaj usłyszymy to niejako 'Bhostyn'. Stąd zamieszczony obrazek wcześniej:


*UNIWERSYTETY
Teoretycznie dwa najlepsze w US:

1. MIT- Massachusetts Institute of Technology: znajduje się w Cambridge, można właściwie przejść się do niego pieszo mostem z Bostonu, jest dokładnie po drugiej stronie rzeki Charles. Jak nazwa wskazuje jest to instytut technologiczno- badawczy, coś jak Politechnika, tylko 100x bardziej prestiżowy i oczywiście o niebo droższy. Z około 15 000 studentów, którzy aplikują na studia rocznie, przyjmuje się może z 1000. Jeżeli zechcecie się wybrać, przygotujcie kieszenie na ok. 40 000 $ rocznie!

 MIT

2. Harvard University: chyba nikomu nie trzeba go przedstawiać, kiedy miałam z nim styczność, trochę tutaj o nim opowiadałam. Też znajduje się w Cambridge, trochę dalej niż MIT, ale połączenie metrem jest tam doskonałe. Za rok uczenia się koszt będzie podobny, 40 000 $.

 Harvard University

*BOSTON vs. NEW YORK
Nie jest tajemnicą, że nie darzą się wielką sympatią. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Nie jestem pewna, czy od tego właśnie się zaczęło, ale jest to teraz największym powodem do... powiedzmy nie przepadania za sobą. Oba miasta słyną z tego, że są najlepsze w każdej dziedzinie sportu, jaką uprawiają. Boston Red Sox- New York Yankees od wielu lat zmagają się się ze sobą w baseball. Sama osobiście byłam i widziałam, jak ugościliśmy ich na meczu u nas :) Wrzawa niesamowita przez cały mecz (który potrafi trwać nawet 4h!). Mecz przeciwko Nowojorczykom zawsze jest wielkim wydarzeniem i okazją do starcia. Do tego zaczęły dochodzić oczywiście inne aspekty, jak nagle Bostończycy nie lubią Nowego Jorku, bo taki zatłoczony i w ogóle brzydki oraz vice versa. Swoją drogą, nie możesz udawać, że Boston Ci się nie podoba! To jest po prostu niemożliwe :)
Co mnie natomiast chwyciło za serce, po ataku na maratonie nic kompletnie się nie liczyło, właściwie całe Stany były w tym czasie przynajmniej duszą z Bostonem i wszystkie niesnaski poszły w odstawkę. Szczególnie te między NY i Bostonem.







* PRUDENTIAL

Drugi najwyższy wieżowiec w Bostonie. Charakterystyczny dla miasta, wszyscy mieszkańcy go znają. Z samego szczytu jest piękny widok na całe miasto. Są dwie opcje: można wjechać na górę za 15$ na punkt obserwacyjny, można wjechać na górę do restauracji zamawiając wodę, czy cokolwiek i zapłacić o wiele mniej. Na razie skorzystałam z drugiej opcji, ale nie jest to super wygodne, bo wszędzie są stoliki i bogaci ludzie, co Cię krępuje żeby zrobić chociaż zdjęcie. Dlatego też ciągle mam w planach zobaczyć panoramę miasta z punktu widokowego. Podobno szczególnie nocą widok po prostu zapiera dech w piersi...
Co ciekawe na szczycie umieszczona jest taka jakby antena, która przepowiada bostończykom pogodę. Zależnie od światła, można spodziewać się czegoś innego. Przedstawia się to mniej więcej tak:

migające niebieskie światło- pochmurny dzień
stałe niebieskie światło- czyste bezchmurne niebo i piękna pogoda
czerwone światło- deszcz
migające czerwone światło- śnieżny sztorm

  Prudential świecący na czerwono (tutaj najwyższy)

* The Spirit of America

Jak wiecie (lub nie), każdy stan ma inne tablice rejestracyjne. W Polsce tablice różnią się w województwach literami. Tutaj każdy stan ma swoje tak jakby hasło. The Spirit of America widnieje na przykład na moim samochodzie reprezentując stan 'Mass'- Massachusetts. Każde takie hasło w jakiś sposób reprezentuje dany stan. Na przykład Nowy Jork nazywa się Empire State, nawiązując do jednego z najwyższych budynków- Empire State Building.
Dlaczego Mass nazywane jest duszą US? Przede wszystkim dlatego, że to miejsce trzyma kawał historii, związanej także z bostońską herbatą. Dwa najbardziej prestiżowe uniwersytety skupiają najlepszych studentów z całego świata, a architektura chodźby Bostonu pokazuje nowoczesność i zabytkowe budynki w jednym, przenosząc nas w dwa różne i odmienne światy. Dla każdego coś dobrego, wiele historycznych miejsc, ale także i współczesnych, pokazujących, że miasto się rozwija. Tak oto MA stało się duszą Stanów Zjednoczonych.


 * SŁAWNI LUDZIE
- Edward Norton
- Uma Thurman
- pisarz Edgar Allan Poe
- Jack Lemmon
- zespół Aerosmith

* KRĘCONE FILMY
- "The Town"
- "Ted"
- "The Boondock Saints"
- "Good Will Hunting"
- "Gone, Baby, Gone"
To te, o ktorych ja słyszałam, bądź już widziałam. Cała lista click jest tutaj, gdyby się ktoś interesował, jest tego na prawdę sporo, nie tylko w Bostonie, ale i okolicach. Ja sama postanawiam wziąć się za to i obejrzeć jak najwięcej.

I moja piosenka...






God, stop me please. I am so into Boston.








xoxo,                                     

niedziela, 23 marca 2014

Being Bostonian


 Boston.
 Jeej
 Tak ciężko go opisać
 Magiczne miejsce
 Nigdy mi się nie znudzi
 Nigdy nie przestanie zaskakiwać
 Uwielbiam
 Ubóstwiam
 Kocham
 Lubię się zatrzymywać
 Patrzeć na ludzi
 Na odbijające się słońce od wieżowców
 Na ocean
 Na wszystko
 Odkrywać nowe miejsca
 Jeść w przypadkowo znalezionych knajpach
 Po prostu czas mi się tam zatrzymuje...
 Tym razem Pierce Park 
West Boston
 po drugiej stronie miasta 
odludzie 
just perfect.







BOSTON MISZ MASZ




































































xoxo,