czwartek, 19 września 2013

Wellesley College

Miało być coś po weekendzie ale usłyszałam, że za mało piszę więc oto jestem! Mam wspaniałą pogodę teraz. Codziennie się opalam na tarasie, bo mamy koło 25 st. Coś dla mnie! W sumie lubię zimę ale lato bardziej, mogłabym mieszkać w Californii chyba, wysoka temperatura to mój przyjaciel ;) Chociaż przez te wszystkie klimatyzacje chyba mam lekki katar... Kiedy przebywam w klimatyzowanym pomieszczeniu i potem wychodzę na dwór to ciepłe powietrze mnie wręcz uderza. No więc rano sobie idę na dwór i łapię słońce ;)





Wczoraj trochę pograłam z dziećmi w koszykówkę/baseball/football/soccer itd. Ciągle mnie uczą tych zasad, ale muszę trochę poćwiczyć :) W każdym razie świetnie się bawiła z nimi dopóki J. nie zaczął znacząco wygrywać w kosza ze mną i C. Niestety ona nie lubi przegrywać więc był game over szybciej niż zaplanowaliśmy.:) J. jest na prawdę dobry chyba we... wszystko!




Mało się u mnie dzieje w tym tygodniu, bo mam pracę, ale rano skorzystałam z wolnego i pojechałam odwiedzić tutejszy Wellesley College. Jest pięknie! Znaczy cały college znajduje się nad jeziorem, mnóstwo zieleni, campus wieeelki, a domki zasłonięte przez milion drzew. Na prawdę fajnie się na to patrzyło. Zastanawiam się czy go nie wybrać, ale uwaga- ON JEST TYLKO DLA DZIEWCZYN! To mnie trochę zniechęca, bo z dziewczynami zazwyczaj jest tak, że jest ich za dużo i zawsze rywalizują między sobą. Potrzebuję więc trochę tej płci męskiej! Mogę jeszcze wybrać Framingham State Univeristy albo milion innych xD Po prostu te uczelnie wszyscy mi polecają. Może wybiorę się też do Framingham i obczaję :D Dowiedziałam się, że prawdopodobnie ten papierek z TOEFL mogę zacząć robić dopiero w styczniu, bo większość grup zaczęło w sierpniu/wrześniu i już nie przyjmują. Zobaczymy, ważne żeby był. Poniżej zdjęcia:









Zdjęć dużo ale chciałam żebyście zobaczyli jak to wygląda. Za bardzo do środka nie wchodziłam, bo nie wiedziałam czy mogę, wszędzie studentki były i poczułam się trochę jak jedna z nich ;) Jest OK ale czy to ten uniwersytet? Jeszcze nie wiem! Tak czy inaczej, warto było pojechać i zobaczyć.
Jeśli już mowa o jeżdżeniu, to idzie mi coraz lepiej. Przynajmniej tak mi się wydaję ;) Wszystko staje się coraz prostsze i już nawet nie szukam trzeciego pedała w samochodzie :D Nudne jest trochę jeżdżenie automatem, bo wciskam tylko gaz i hamulec na zmianę, biegów nie ma i nadal nie wiem jak wyłączyć klimatyzację (prawdopodobnie przez nią mam ten katar) ale jeździ się na prawdę dobrze. Na drodze jak robi się jakiś korek, to wszyscy się wpuszczają, są dosyć wyrozumiali, nie wszyscy, ale większość. Właściwie to nawet jak nie ma korków to się wpuszczają, po prostu żeby upłynnić ruch i to jest super. Gorzej z wyjazdem z parkingu tym dłuuugim czymś ale na razie zawsze stawiam go po prostu z dala od wszystkiego i zawsze mogę się chociaż ten kawałek przejść będąc bezpieczną ;)

Jest stanowczo za długi dla mnie!

Teraz siedzę sobie w salonie, oglądam mecz Chicago Bulls z kimś tam, piszę do Was i pilnuję moich dzieci (jak to brzmi ;) żeby odrabiały lekcje. Trochę się nudzę kiedy muszę 'być w pracy' ale mam nadzieję, że weekend mi wszystko wynagrodzi. Pisałam już prawda? Tak, Boston!
Dziś do J. przyszedł nauczyciel klarnetu. Chociaż jeden przychodzi do domu. Fajny. Młody. Inteligentny. Lubi dzieci. Rozmowny. Zabawny. Po lekcji grał nawet z J. w ping pong u nas w play room. OK, starczy. Będzie przychodził co tydzień ;)
Jutro jadę z innymi au pair na lunch do jakiejś brazylijskiej restauracji, nie lubię za bardzo obcej kuchni ale spróbuję. Potem jedziemy do Natick Mall. To takie ogromne centrum handlowe, które mam pod nosem i jeszcze tam nie byłam. Więc, miłego weekendu życzę wszystkim!

           xoxo,                               

3 komentarze:

  1. Nooo i w końcu więcej piszesz hehe :P Ogólnie to współczucie, że jeździsz takim długim autem :P M. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Łatwo nie jest ale staram się przyzwyczaić ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tu Iza,Ada,Wera i Bartas! Pozdrawiamy Cię serdecznie z Bułgarskiej,siedzimy właśnie w living room i pijemy beer,jest great!YOLO! Today zdobyłam(Iza) pierwsze miejsce w turnieju razem z moim nowym team'em!<3 Nasze flat jest bardzo ładne,mamy biały pokój too! Obok naszej chaty mamy shop center,like Ty beach:D Tęsknimy za Tobą i cieszymy się,że jestes happy! Good luck!

    OdpowiedzUsuń